2 września 2014

Sos z maślaków

Grzybów u nas co niemiara! W ostatni weekend nazbierałam cały kosz maślaków. Grzyby podzieliłam i  przeznaczyłam na sos, suszenie oraz mrożenie.


Składniki:

ok 1/2 kg maślaków
1 cebula
1 łyżka oleju
1 listek laurowy
3 ziela angielskie
sól, pieprz
woda
2 łyżki śmietany 18% + 2 łyżki mąki + odrobina zimnej wody

Sposób przygotowania:

1. Grzyby oczyścić i obrać ze śliskiej skórki. Pokroić w plasterki lub kostkę.
2. Cebulę obrać, drobno posiekać.
3. W rondelku rozgrzać łyżkę oleju, zeszklić na nim cebulę. Potem dodać grzyby i dusić razem ok 10-15 minut.
4. Grzyby podlać wodą na tyle, aby zakryła grzyby. Dodać listek laurowy, ziele angielskie, dodać odrobinę soli. Dusić ok 10-15 minut.
5. Na koniec wlać mąkę ze śmietaną i zimną wodą, gotować do zagęszczenia się sosu. Doprawić pieprzem i solą. Można też dodać siekaną natkę selera.

Polecam! Smacznego :)

11 komentarzy:

  1. mmmm... pewnie sos wyjałabym łyżeczką ze słoika ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny zbiór grzybów:)! ja ostatnio też byłam ale w moich terenach strasznie dużo osób chodzi i trzeba się duuużo nachodzić żeby coś zebrać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszny sosik :)
    Łukasz http://kuchniaalukasza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale narobiłaś mi smaka na grzyby. Niestety u nas pada i pada. Ale jutro wybiorę się na targ i kupie grzybki i coś zrobię, bo mi język ucieknie. Pyszny sos zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba dodać natkę pietruszki i selera;). Taka moja rada. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Takich brudnych grzybów, oblepionych piaskiem, igliwiem i trawą nie przynosi się do domu. Wyleciałbym z hukiem, gdyby moja małżonka zobaczyła coś takiego w swojej kuchni! Korzonki, po wykręceniu grzyba, odcina się na miejscu! Nie dopuszcza się, by piasek sypał się na spód kapelusza, czy to rurki czy blaszki! Igliwie, trawę, liście i inne zostawia się w lesie lub na łące! A z kapeluszy maślaków, w miarę możliwości, skórki zrywa się od razu. Do domu przynoszę czyściutkie grzyby, takie, by nie siedzieć potem przy ich oczyszczaniu godzinami i wyrzucać więcej odpadków niż przyniesionych grzybów! Większość, tych z nieobciętymi korzonkami, pewnie robaczywa. Robaczywe grzyby zostawia się w lesie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Ale akurat co roku jezdze na maslaki w jedno konkretne piaszczyste miejsce miedzy sosnami. Zeby je zerwac nalezy poruszac sie na kolanach :-) nie ma bata by byly czyste. Sama je potem oczyszczam wiec jakos to znosze:-) nie wyobrazam sobie by je czyscic w lesie. A grzybow robaczywych nie zabieram ze soba. Gwarantuje, ze byly zdrowe :-) pozdrawiam

      Usuń
  7. Poza tym co napisałem powyżej, przepis super! Cieszy mnie, że maślaków się tu nie obgotowuje, przez co nie tracą aromatu. Często zaglądam na świetny blog P. Ani. Znakomite przepisy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz pozdrawiam i zapraszam jak najczesciej :-)

      Usuń
  8. Sos pierwsza klasa. Zrobilam i polecam wszystkim!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie, a umieszczę je w Galerii Czytelników!