13 sierpnia 2014

Nalewka wiśniowa / Wiśniówka

W lipcu nastawiłam swoją pierwszą wiśniówkę. Teraz ją zlałam, wyszła bardzo fajna, choć jeszcze musi stać 3 miesiące, aż w pełni nabierze mocy :)


Składniki:

1 kg wydrylowanych wiśni
1 kg cukru
0,5 litra spirytusu 96%
0,5 litra zimnej przegotowanej wody

Sposób wykonania:

1. Wydrylowane owoce włożyć do dużego słoja i zasypać cukrem. Pozostawić na 3 dni, codziennie przemieszać, aby cukier się rozpuścił.
2. Po trzech dniach dodać spirytus i wodę. Odstawić w ciemne miejsce na 1 miesiąc.
3. Po miesiącu odsączyć nalewkę od owoców (przelałam wiśniówkę przez złożoną pieluszkę tetrową).
4. Nalewkę odstawić na około 3 miesiące.
5. Z podanych składników wyszło mi prawie 1,5 litra nalewki.

Na zdrowie!

Nalewki i wina domowe II edycja

7 komentarzy:

  1. To jedna z moich ulubionych nalewek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nalewki w zimie jak znalazł. Nie robiłam nalewek, ale coraz więcej pojawia się takich propozycji, więc się chyba skuszę i sama zrobię. A Ty kusisz, kusisz takim pięknym widokiem swoje nalewki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. marzy mi się taka wiśnióweczka...ale czy mogę zastąpić spirytus wódką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie pewnie można, choć nie będzie już taka mocna jak na spirytusie... Warto poszukać w internecie przepisu na wiśniówkę na wódce, by odpowiednio dobrać składniki.

      Robiłam kiedyś nalewkę krupnik miodowy właśnie na wódce i był bardzo dobry:

      http://kuchnia-domowa-ani.blogspot.com/2014/01/miodowy-krupnik.html

      Usuń
  4. U nas w piwnicy też stoi wiśniówka własnej roboty, sprzed dwóch lat chyba. Pyszna i aromatyczna. W tamtym roku zrobiłam malinówkę i nie wiem, czy nie jest jeszcze lepsza od wiśniówki. A w tym właśnie zlałam likier miętowo - limonkowy, a w słoju robi się smorodinówka z czarnej porzeczki, ale to do degustacji w przyszłym roku. Ale się nachwaliłam:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę. Ja planuję jeszcze nastawić malinówkę, bo owoców pod dostatkiem.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ja jeszcze dodaję wyciąg z pestek, stoi tylko dwa dni zeby się kwas pruski nie wytworzył, dolewam ten spirytusik pestkowy i pięknie pachnie pestką

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie, a umieszczę je w Galerii Czytelników!