niedziela, 3 marca 2013

Ciasto Kruszynka / Niebo

To ciasto poznałam jako Kruszynka, które znalazłam w zbiorach siostry Anastazji. Jest ono niemal takie samo jak popularne Niebo, dlatego podaję dwie nazwy. Nazwa Kruszynka jest pewnie związana z bardzo delikatnym i kruchym ciastem. Przy wyciąganiu jednej części ciasta byłam tak nieostrożna, że mi się złamała. Więc uważajcie na kruchość spodów :) Od siebie dodałam herbatniki na wierzch ciasta. Polecam wszystkim miłośnikom receptur siostry Anastazji i nie tylko :)



Składniki:

Ciasto kruche:
30 dag mąki pszennej
4 żółtka

1 kostka margaryny
1/2 szklanki cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki amoniaku

Masa jabłkowa:
1 kg jabłek
2 galaretki pomarańczowe
1 łyżka masła

Masa orzechowa:
1 kostka masła
20 dag orzechów mielonych
1 szklanka mleka
3 łyżki cukru pudru

Dodatkowo:
polewa kakaowa
duża paczka herbatników

Sposób przygotowania:

1. Z podanych składników na kruche ciasto, zagniatamy ciasto. Dzielimy na dwie połowy, wykładamy jednakowe blaszki i pieczemy w 180 st. C do zrumienienia.
2. Robimy masę jabłkową: obrane jabłka ścieramy na tarce jarzynowej, w rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy jabłka i chwilę dusimy. Wsypujemy suche galaretki i smażymy kilka minut bez przykrycia.
3. Robimy masę orzechową: Mleko zagotowujemy, wsypujemy orzechy i mieszamy. Studzimy. Masło ucieramy z cukrem pudrem i stopniowo dodajemy zimne orzechy.
4. Przekładamy ciasto od dołu:
ciasto kruche-masa jabłkowa-ciasto kruche-masa orzechowe-herbatniki-polewa
5. Można też pominąć warstwę herbatników i bezpośrednio na masę orzechową wylać polewę. Udekorować wedle uznania. Ja użyłam mielonych orzechów.

Smacznego!!!

*Ciasto robiłam w blaszce 24x36cm.


 

16 komentarzy:

  1. Prezentuje się pięknie:) ależ smaka mam na ciacho

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda pysznie. Wpasowuje się w aktualną akcję przepisów siostry Anastazji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak! Lubię receptury siostry Anastazji.

      Usuń
  3. ślicznie się prezentuje chyba spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - ciasto wszystkim smakowało!

      Usuń
  4. Wygląda bardzo apetycznie, lubię takie wielowarstwowe ciasta, choć może bardziej lubię je jeść niż robić :) Pozdrawiam:)
    kasia
    notatnikkulinarny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom to ciasto nie jest wcale pracochłonne :)

      Usuń
  5. Aniu fajnie wygląda :)) kruszynki jeszcze nie jadłam, chociaż robie w podobnych wersjach jabłeczniki. Muszę kiedyś wypróbować przepis siostry Anastazji, na pewno rewelacja!
    pozdrawiam i dziękuje za dodanie się do mojej jabłuszkowej akcji,
    Olinka - Smakowy Raj

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej jak one wygląda zachęcająco mniam...

    OdpowiedzUsuń
  7. ja robiłam podobne 3 lata temu, i pamiętam, że było bardzo dobre, a jakie słodkie, u mnie pod nazwą Niebiański przysmak http://magicznakuchnia.blox.pl/2010/03/Niebianski-przysmak.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście Brysssko Twój niebiański przysmak jest bardzo podobny! Podoba mi się Twoja wersja :) Piszę u siebie, bo u Ciebie nie mogę dodawać komentarzy - nie mam konta na bloxie...

      Usuń
  8. Witam! Ciasto zrobione...Struktura ciasta super. Placki przyjemnie chrupią w zębach,ale troszkę nie pasuje mi tu pomarańczowy smak galaretki, następnym razem spróbuję z brzoskwiniową i do polewy dolożę więcej cukru. Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że ciasto smakowało. Galaretek oczywiście można użyć wedle uznania, nawet niekoniecznie pomarańczowych, ale i w innych smakach i kolorach.
      Pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie, a umieszczę je w Galerii Czytelników!