Zakwas żytni

Od zawsze myślałam, że pieczenie pieczywa na zakwasie to już wyższa jazda i nie dam sobie z tym razy. Do momentu, aż nie spróbowałam... i mogę stwierdzić ze ręką na sercu, że żadne pieczywo na drożdżach, nawet to najlepsze, nie dorówna temu na zakwasie...
Ale od początku, czyli zaczynamy od przygotowania zakwasu. Przewertowałam wiele stron w internecie oraz w książkach kucharskich w poszukiwaniu informacji na temat przygotowania zakwasu. W końcu zrobiłam zakwas, znalazłam przepis na nieskomplikowany chleb i piekę i piekę i piekę :) Zapraszam do lektury :)


Najlepiej zakwas przygotować z mąki żytniej pełnoziarnistej (typ 2000), ale ja miałam mąkę żytnią typ 720 i z takiej przygotowałam zakwas.
Należy również przygotować szklany wysoki słoik taki o pojemności 1l, który należy dokładnie umyć i wyparzyć.

Pierwszy dzień rano:
Odmierzamy 1/2 szklanki mąki żytniej i 1/2 szklanki wody (temperatura pokojowa). Do słoika wkładamy mąkę, zalewamy wodą, całość mieszamy (nie koniecznie drewnianą łyżką). Przykrywany gazą, lnianą lub bawełnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce (ok 25-27st.C) na 24 godziny. Jeśli zauważymy, że zakwas niebezpiecznie zbliża się do "ucieczki" ze słoika, należy go zamieszać.

Drugi dzień rano:
Dokarmiamy zakwas, czyli znów dodajemy 1/2 szklanki mąki i 1/2 wody, mieszamy i ostawiamy w ciepłe miejsce. Jeśli zakwas bardzo szybko rośnie, możemy do zamieszać.

Trzeci dzień rano:
Dokarmiamy zakwas, czyli znów dodajemy 1/2 szklanki mąki i 1/2 wody, mieszamy i ostawiamy w ciepłe miejsce. Po ok 3-4 godzinach zakwas jest gotowy do upieczenia chleba.

Na co zwrócić uwagę:
  • używamy zawsze wyparzonego naczynia
  • co jakiś czas należy wymienić słoik, aby przypadkiem nie pojawiła się pleśń. Zakwas wystarczy po prostu przelać do świeżo wyparzonego słoika
  • jeśli na zakwasie lub w słoiku pojawi się pleśń, zakwas niestety trzeba wyrzucić
  • zakwas może stać na blacie kuchennym pod warunkiem, że będziemy go dokarmiać, jeśli zamierzamy na bieżąco piec chleb
  • zakwas wkładamy do lodówki, jeśli nie zamierzamy nic piec. W lodówce możemy do przechowywać do 14 dni. Najlepiej trzymać go w szczelnie zamkniętym słoiku. Przed pieczeniem wyciągamy zakwas z lodówki, po trzech godzinach dokarmiamy, a po kolejnych trzech godzinach można już piec pieczywo na takim zakwasie
  • zakwas zachowuje się różnie, raz szybciutko rośnie, raz jakby stał w miejscu, jeśli na powierzchni pojawiają się pęcherzyki, to zakwas jest aktywny
  • zakwas może się rozwarstwić, czyli na powierzchni pojawi się warstwa wody, wszystko jest w porządku, wystarczy tylko przy kolejnym dokarmieniu dodać więcej mąki niż wody
  • czasem jak już mam sporo zakwasu, połowę wylewam, a resztę dokarmiam jak zwykle 
Źródło: Moje wypieki, Pieczywa Siostry Marii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie, a umieszczę je w Galerii Czytelników!