Jak już kiedyś wspominałam, uwielbiam grecką kuchnię. Jedną z sałatek, którą polubiłam jest ta z pieczonego bakłażana. Właściwie ta sałatka często podawana jest jako przystawka.
Co mnie zaskoczyło w jej przygotowaniu, to ilość bakłażana jaka zostaje po jego upieczeniu. Na małą porcję sałatki należy liczyć jednego bakłażana na osobę. Po upieczeniu traci bardzo dużo wody i samego miąższu zostaje mało.
Ale sałatka jest przepyszna, lekka, z niewielkiej ilości składników, które bez problemów można znaleźć w naszych lokalnych sklepach.
Składniki (na 1 porcję):
- 1 bakłażan
- 1 mały pomidor
- kawałek fety
- sól, pieprz
- oliwa z oliwek
- mały ząbek czosnku
- sok z cytryny
- siekana.natka pietruszki

Sposób przygotowania:
1. Bakłażana umyć i osuszyć. Nakłuć widelcem, położy. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 180*C przez 45-60 minut. Bakłażan powinien być całkowicie miękki, jego skórka pomarszczona, a nawet przypalona. Po upieczeniu wyjąć i chwilkę odczekać, by lekko przestygł.
2. Bakłażan przekroić wzdłuż, wydrążyć łyżką lub widelcem jego miąższ. Miąższ pozostawić na sitku, by pozbyć się goryczki z soku, który puścił podczas pieczenia.
3. Miąższ pokroić drobno lub ugnieść widelcem. Wymieszać z zmiażdżonym ząbkiem czosnku, solą, pieprzem i odrobiną oliwy. Wyłożyć na półmisek przyozdabiając pozostałym ogonkiem.
4. Na miąższ pokruszyć fetę, ułożyć pokrojonego w kostkę pomidora, posiekaną natką pietruszki i całość lekko skropić oliwą.
Smacznego!!!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie, a umieszczę je w Galerii Czytelników!