2 lutego 2014

Biszkopt z brzoskwiniami, galaretką i bitą śmietaną

Kończę swój urlop i w związku z tym zapraszam na coś słodkiego - pyszne ciasto biszkoptowe :) Ciasto podpatrzyłam w jednej z kawiarni w moim mieście :)


Składniki (na blaszkę 36x24 cm):

Biszkopt:
6 jajek
1 szklanka mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Owoce:
1 puszka brzoskwiń
2 galaretki pomarańczowe + woda

Wierzch:
600 ml śmietanki 30%
3 łyżki cukru pudru
3 śmietan-fixy
tarta gorzka czekolada

Sposób wykonania:

1. Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywno, następnie dodajemy cukier i żółtka, ubijamy. Delikatnie wmieszamy przesiane mąki i proszek do pieczenia. Wykładamy na blaszkę i pieczemy w 180 st. C przez 30-40 minut. Studzimy, przekrawamy wzdłuż.
2. Brzoskwinie kroimy w kostkę.
3. Galaretki przygotowujemy według przepisu na opakowaniu (odjęłam trochę wody).
4. Tężącą galaretkę mieszamy z pokrojonymi brzoskwiniami. Wykładamy na biszkopt i przykrywamy drugą częścią.
5. Śmietanę ubijamy z śmietan-fixami i cukrem pudrem, wykładamy na wierzch ciasta i posypujemy tartą gorzką czekoladą. Ciasto schładzamy w lodówce.

Smacznego!!!

9 komentarzy:

  1. zjadłabym takie pyszne ciacho:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo apetyczne ciasto, Aniu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Pisze przy składnikach - na blaszkę 36x24 cm :)

      Usuń
  4. Już się biorę do pracy - za godzinę powinno być gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Aniu. mam taki problem, a mianowicie jeszcze nigdy mi nie wyszedł biszkopt :) (a to nie urósł, a to był twardy) Czy to ze mną coś nie tak czy przepisy nie takie jak trzeba? Jak to jest u Ciebie? Jak to robisz, że wychodzi taki mięciutki i wysoki? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię dokładanie tak jak w przepisie. Najpierw ubijam białka z odrobiną soli, aż będą sztywne, potem dodaję cukier, a potem żółtka i całość miksuję na gładko mikserem. Następnie dodaję przesianą mąkę i proszek do pieczenia, miksuję na najmniejszych obrotach lub mieszam delikatnie łyżką. I przelewam do formy, piekę w 180 st.C przez 30-40 minut, zawsze pod koniec sprawdzam patyczkiem, czy ciasto już się upiekło (czyli po wkłuciu patyczka do ciasta powinien on wyjść suchy). Ot i wyjmuję ciasto i studzę. Gotowe :) Nie martw się, kiedy coś nie wychodzi. Moje pierwsze biszkopty też były nieudane, ale teraz wychodzą bez zastrzeżeń :)
      Powodzenia i pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie, a umieszczę je w Galerii Czytelników!